Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

«

»

cze
11

Zwycięstwo Juta Monster otwiera 9 edycję!

Ten sam zespół, który jako ostatni zwyciężył w ósmej edycji również zainkasował dwa punkty w meczu otwarcia 9 edycji OSW Summer League! Juta Monster pokonali w hali przy Kantaka MVP’s Nasz Rynek 102-99!

Obie drużyny nieprzypadkowo zostały wytypowane do zainaugurowania nowego sezonu. Rok wcześniej w ćwierćfinale to była najbardziej zacięta para. Późniejsi mistrzowie jako jedyni potrzebowali 3 spotkań, aby dostać się do turnieju finałowego. No, a mecz numer 3 przejdzie do historii naszej ligi ze względu na ilość kibiców, atmosferę i napięcie jemu towarzyszące.

Może nie równo o 20.00, ale kilka minut po obie drużyny zaczęły spotkanie. Warto dodać, że trybuna przy Kantaka kolejny raz zapełniła się kibicami ligi letniej, którzy ciekawi rozstrzygnięcia tłumnie stawili się na tym meczu. Lepsza niż zwykle była również oprawa samego spotkania za co serdeczne podziękowania należą się Panu Tomczakowi, który bezinsteresownie zdecydował się użyczyć swój sprzęt na potrzebę oprawy. Był sztuczny dym i mini pokaz laserów podczas prezentacji, zawodników do boju zagrzewała muzyka puszczana z profesjonalnego sprzętu, a comish mógł oficjalnie zainaugurować sezon przez wreszcie dobrze sprawujący się mikrofon…

Wróćmy do samego meczu, pierwsze punkty w 9 edycji zdobył nie kto inny jak Adam Kaczmarzyk, MVP turnieju finałowego jak się później okazało został głównym bohaterem tego spotkania. Pierwsze fragmenty to falowa gra obu zespołów. 10-2 dla Monsterów, a potem zaraz 12-10 dla MVP’s. W kolejnym fragmencie zdecydowanie odskoczyli goście, którzy prowadzili 24-13, 29-17, a nawet 33-19. Świetnie funkcjonowała ich obrona, która skutecznie podwajała zawodników podkoszowych zmuszając ich do dzielenia się piłką, co w konsekwencji zmuszało resztę zawodników do oddawania rzutów, jak się okazało… niecelnych. Jednak kolejny fragment pokazał, że Monstery i z takim problemem moga sobie poradzić. Kolejne meldunki to już tylko 38-32 dla MVP’s, a następnie już tylko 45-42. Ostatecznie połowa zakończyła się wynikiem 52-44 dla gości. Świetnie radzili sobie Damian Kałowski (13), Piotr Łuczak (9), Szymon Szlachta (9) oraz Mateusz Karasiński (8). Z drugiej strony nie do zatrzymania był Adam Kaczmarzyk (18) wspomagany przez Michała Bilińskiego (9), Filipa Junyszka (7) i Mariusza Klupsia (7).

Drugą połowę kolejny raz lepiej rozpoczęli MVP’s wychodząc na prowadzenie 63-51 i 70-58. Jednak zgodnie z prawem serii do głosu doszli gospodarze i natychmiastowo odrobili straty do dwóch punktów (74-72). MVP’s jednak kolejny raz się odgryźli odjeżdżając na 84-72 i 86-76. W kolejnym fragmencie nastapiła seria Monsterów 12-2 i na tablicy świetlnej widniał remis po 88. Dobijała druga godzina gry, a mecz tak naprawdę dopiero się rozkręcał. Nie było wspomniane na początku, że obie drużyny nie były dobrze przygotowane do tego spotkania. Tempo gry nie należało do najszybszych, a skuteczność też zawodziła niektórych zawodników. Po uzyskaniu remisu znowu MVP’s odskakują na 93-88, 95-91 oraz wreszcie na 99-95. Kiedy wszyscy czekali na ostatni rzut i wielką sensację rozpoczęła się brudna gra z obu stron. Nastawieni na faulowanie gospodarze nie pozwalali na wjazdy pod kosz, a tak jak wspomniałem wcześniej rzuty z półdystansu nie przynosiły żadnych efektów w końcówce. Kiedy Wojtek Śmiechowski trafił za 3 na 99-98 Monstery chciały koniecznie zakończyć mecz rzutem trzypunktowym i to goście zaczęli gasić faulami wszystkie takie próby. Kolejne trafienie w wykonaniu Adama Kaczmarzyka spowodowało, że kolejny celny kosz będzie oznaczać koniec meczu. To właśnie Adam Kaczmarzyk tego dokonał z bardzo trudnej pozycji, to był jego 30 i 31 punkt w drugiej połowie. Juta Monster mogli się cieszyć z pierwszego zwycięstwa w sezonie.

Juta Monster – MVP’s Nasz Rynek 102-99 (44-52)
Juta Monster: Adam Kaczmarzyk 49 (5×3), Michał Biliński 18 (2×3), Wojtek Śmiechowski 9 (3×3), Filip Junyszek 9 (1×3), Mariusz Klupś 9 (1×3), Piotr Figas 4, Tomasz Gluzman 4, Patryk Biliński 0
MVP’s Nasz Rynek: Damian Kałowski 23 (1×3), Szymon Szlachta 21 (3×3), Piotr Łuczak 19 (3×3), Piotr Brodala 11 (1×3), Jakub Cicharzewski 9 (1×3), Mateusz Karasiński 8 (2×3), Maciej Raszewski 6, Łukasz Jędraszczyk 2, Mariusz Guziński 0, Maciej Potasznik 0, Szymon Gruszka 0

Poniżej szczegółowe statystyki z tego spotkania:
JM:
Adam Kaczmarzyk 49pkt (17/24 i 5/12), 26zb (16+10), 6as, 2bl, 2p, 5s = 66 eval
Michał Biliński 18pkt (6/11 i 2/4), 23zb (18+5), 5as, 0bl, 2p, 5s = 36 eval
Wojtek Śmiechowski 9pkt (0/5 i 3/13), 4zb (4+0), 7as, 0bl, 7p, 8s = 6 eval
Filip Junyszek 9pkt (3/4 i 1/7), 5zb (4+1), 7as, 0bl, 3p, 5s = 12 eval
Mariusz Klupś 9pkt (3/6 i 1/7), 2zb (2+0), 0as, 0bl, 1p, 2s = 1 eval
Piotr Figas 4pkt (2/3 i 0/3), 3zb (3+0), 0as, 0bl, 0p, 4s = -1 eval
Tomasz Gluzman 4pkt (2/7 i 0/1), 4zb (2+2), 1as, 0bl, 0p, 3s = 0 eval
Patryk Biliński 0pkt (0/2), 4zb (1+3), 0as, 0bl, 0p, 1s = 1 eval

MVP’s NR
Damian Kałowski 23pkt (10/18 i 1/4), 12zb (9+3), 2as, 0bl, 7p, 2s = 31 eval
Szymon Szlachta 21pkt (6/17 i 3/6), 4zb (3+1), 5as, 0bl, 3p, 5s = 14 eval
Piotr Łuczak 19pkt (5/7 i 3/8 ), 8zb (5+3), 2as, 0bl, 2p, 4s = 20 eval
Piotr Brodala 11pkt (4/10 i 1/9), 5zb (2+3), 0as, 0bl, 3p, 3s = 2 eval
Jakub Cicharzewski 9pkt (3/10 i 1/5), 11zb (9+2), 0as, 0bl, 1p, 1s = 9 eval
Mateusz Karasiński 8pkt (1/3 i 2/3), 4zb (3+1), 3as, 1bl, 2p, 2s = 13 eval
Maciej Raszewski 6pkt (3/5 i 0/2), 5zb (3+2), 3as, 0bl, 3p, 1s = 12 eval
Łukasz Jędraszczyk 2pkt (1/1 i 0/2), 1zb (1+0), 1as, 1p = 1 eval
Mariusz Guziński 0pkt (0/2), 2zb (1+1), 1s = -1 eval
Maciej Potasznik 1zb = 1 eval
Szymon Gruszka 2zb (1+1), 1bl = 3 eval

Nasi patroni medialni szeroko opisali to spotkanie. Kurier Ostrowski, Czas Wielkopolski i Nasz Rynek napisali artykuły. PROART umieścił krótki reportaż z tego meczu, a Radio Centrum i Radio ESKA poinformowały słuchaczy o rozpoczętym sezonie.

Bardzo chciałbym podziękować Igorowi Sieroniowi, Mariuszowi Koterbie, Michałowi Duczmańskiemu oraz Mikołajowi Michalakowi za pomoc w pisaniu statystyk oraz komentarz live, który czasami przebijał Zbigniewa Bońka (NO BASKET!).

9 edycja rozpoczęta. Właśnie zakończył się pierwszy tydzień i czas na pierwsze podsumowanie.

Dodaj komentarz